| |
|
Nazwa tematu |
Odpowiedzi |
Autor tematu |
Wyświetleń |
Ostatnia akcja |
| Ogłoszenia |
 |
|
Ogłoszenie: Zasady pisania postów |
- |
Admin-Łukasz |
7723 |
--
Ostatni post: Admin-Łukasz
|
|
|
| Tematy forum |
 |
|
|
2
|
Tommaszsz |
90 |
9.03.2010 - 19:36 Ostatni post: Tommaszsz |
Chciałbym zawrzeć umowę darowizny nieruchomości znajdującej się w Anglii. Zarówno darczyńca jak i obdarowany są Polakami i mieszkają w Polsce.
Czy można ją zawrzeć w Polsce przed notariuszem? Czy też informacja: "It should be properly acknowledged before a competent officer, most often a notary public." ze strony internetowej
http://en.wikipedia.org/wiki/Deed dotyczy wyłącznie angielskiego notariusza?
 |
|
|
0
|
tomhod |
19 |
8.03.2010 - 12:21 Ostatni post: tomhod |
Mam taka sprawe, ze zatrzymano mnie w raz z zona kiedy wracajac z hollandii, przez misto Wuppertall zobaczylismy wystawki. Poniewaz wiele osob sobie cos zbieralo z kupek smieci wystawionych przez mieszkancow wiec i my postanowilismy sobie cos wziasc. Nie mielismy pojecia, ze to jedyne miasto w niemczech, gdie nie wolno brac nic z ulicy i jest to traktowane jak kradziez. Wzielismy doslownie trzy rzeczy z ktorych dwuch nie zdążylismy nawet zapakować do samochodu kiedy nas zatrzymano. Zatrzymała nas firma ochroniarska ochraniajaca smieci a nie policja. Zabrano nam auto, dokonano rewizji auta bez naszej obecnosci i nakazu prokuratora oraz rzreczy osobistych i w sposob uwlaczajacy godnosci bez poinformowania nas czego szukaja. Zabrali nam kluczyki od auta, auto zostawili na parkingu firmy smieciarskiej i zażądali od nas zaplacenia 500Euro kary aby oddac samochod. Wszystkie nasze pieniadze sa w towarze w samochodzie, przy sobie mielismy 6 euro, ktore na drugi dzien poszlo na telefony do konsulatu. Wychodzac z auta nie wiedzielismy ze nas juz do niego nie dopuscza i nie wzielismy rzeczy osobistych, ladowarek do telefonow itp. spimy na ulicy przed firma AWG gdzie stoi nasz samochod. Wiemy, ze co jakis czas bez naszej wiedzy ktos sobie w nim grzebie i czegos szuka. W samochodzie jest towar zakupiony w Hollandii za wszystakie nasze pieniadze. Na czesc rzeczy mamy faktury na cześć nie. Nie znajomosc prawa nie zwalnia z odpowiedzialnosci, ale 500 euro za 2 szt. smieci, zakucie nas w kajdanki i straszenie wiezieniem to chyba juz dzialanie poza prawem, a juz na pewno po za zdrowym rozsadkiem.
Teraz ciąg dalszy naszej Historii. Otóż przez 5 dni nie byliśmy dopuszczeni do samochodu aby zabrać choćby szczoteczki do zębów czy ładowarki do telefonów. Jednak znaleźliśmy polskiego księdza i w poniedziałek udaliśmy się do ratusza. Fakt kwota grzywny od razu zmniejszyła się do 300 E. Ale my sie upieraliśmy, że nie mamy kasy zgodnie z prawdą. Wszystkie nasze pieniądze były w towarze w samochodzie na który mieliśmy fakturę z Holandii. Po godzinie rozmowy i oświadczeniu, że część z tych śmieci dostaliśmy od niemca, który zawołał mnie do domu i do ręki dał drukarkę cały ten burmistrz od śmieci powiedział, że jak mu przyniesiemy oświadczenie napisane przez tego gościa, że faktycznie dał to nas puści bez żadnych opłat. No i tak też się stało.Natomiast moje pytanie brzmi tak:
Czy jakieś prawo w UE pozwala zwykłym ochroniarzom (bo to nie była policja) rekwirować samochód z towarem na który jest faktura, czy mają prawo zakówać w kajdanki tylko za to , że postanowiliśmy spać na ulicy przed firmą śmieciarską, czy zabrany samochód mógł sobie stać na parkingu między śmieciarkami nie zabezpieczony bez opisu znajdujących się w nim rzeczy i bez zaplombowania, a był w nim cały nasz dobytek. Czy prawne jest stosowanie innych kar dla Niemca i innych dla Polaka ( niemiec za takie przewinienie dostaje 50 Eur Polak 500) i czy w końcu ma sens podanie miasta Wuppertal do sądu o odszkodowanie za poniesione straty finansowe i moralne. Należy tu dodać, że przez całe to zamieszanie nie uregulowaliśmy rachunków za allegro i za telefony a mieliśmy w tym czasie ostatni termin i wyłączyli nam dostęp do tych usług, że po powrocie nieżle się rozchorowaliśmy. Jakie prawo pozwala zabrać czyjąś własność przez jakąś firmę ochroniarską?
 |
|
|
0
|
Mozill |
78 |
3.03.2010 - 10:28 Ostatni post: Mozill |
Pod koniec 2008 roku zostałem powołany do odbycia Zastępczej służby wojskowej którą ukończyłem 31 Grudnia 2009 roku na dzień dzisiejszy się zastanawiam się Czy 2 krotonie dłuższa służba zastępcza ( w stosunku do służby zasadniczej) nie było złamaniem artykułu 14. Europejskiej Konwencji praw człowieka ??
Szukając w sieci odpowiedzi na to pytanie znalazłem informacje że "Po koniec października 2004 r. Komitet Praw Człowieka ONZ w swoim raporcie zalecił skrócenie służby zastępczej tak by "nie miała ona charakteru represji" Czyżby była to wystarczająca podstawa do wytoczenia państwu sprawy sądowej

Bardzo bym prosił o informacje w tej sprawie.
 |
|
|
1
|
asian71 |
87 |
25.02.2010 - 23:19 Ostatni post: aniolek020 |
Mam takie pytanie .Jeżeli obywatel polski został zatrzymany przez policje francuską i został umieszczony w areszcie (podejrzenie o zabójstwo obywatela Francji) to na jaką pomoc może liczyć ze strony ambasady polskiej we Francji?
 |
|
|
0
|
aniolek020 |
44 |
25.02.2010 - 23:09 Ostatni post: aniolek020 |
W 1998 roku mój chłopak został skazany w Niemczech, był to wyrok 6 letni, po odbyciu części kary (3 lat) został wydalony z Niemiec z nałożeniem obowiązku by nie wjeżdżał ponownie na teren Niemiec. Miesiąc temu wracał z Włoch i zatrzymał się u znajomego w Niemczech, miał tam rutynową kontrole, niczego się nie obawiał bo myślał, że po wejściu do Unii Europejskiej ten zakazy zostały zniesione. Jak się niestety okazało nie. Został zatrzymany i teraz jest w JVA. Od tamtej pory nie miał żadnych problemów z prawem w Polsce i zagranicą. Napisał odwołanie do prokuratora który wydał nakaz aresztowania, urząd do spraw cudzoziemców wyraził zgodę na deportację. Pracownik socjalny z tego więzienia, mówi, że takie przypadki już się zdarzały i po prostu wydalają zatrzymanych ponownie. W tej chwili czekamy na decyzję prokuratora. Czy ktoś orientuje się jakie są szanse na cofnięcie nakazu aresztowania? Jakie zazwyczaj są decyzje w takich sprawach? Czy wogóle można zrobić jeszcze coś sensownego?
 |
|
|
0
|
ankat |
56 |
24.02.2010 - 17:29 Ostatni post: ankat |
Witam!
Mam nadzieje, ze trafilam na dobre forum. Jezeli nie, prosze mnie naprostowac. Potrzebuje porady od kogos, kto zna sie na przepisach Unii Europejskiej. Otoz od prawie 3 lat pracowalam na terenie Republiki Czeskiej. Tam mieszkalam, placilam podatki. Slowem zylam. Po 3 latach zaszlam w ciaze. Wraz z przyjsciem dziecka na swiat (urodzilo sie w Polsce) postanowilismy z partnerem wrocic do kraju. Problemow z zasilkiem macierzynskim nie mialam. Problemy zaczely sie z zasilkiem wychowawczym. Moj partner zrezygnowal z pracy w Czechach i zarejestrowal sie jako bezrobotny w Polsce. Nabyl prawo do zasilku dla bezrobortnych. I tutaj zaczely sie schody. Wedlug czeskiego Urzedu Pracy, ktory nadaje zasilki wychowawcze, powinnam rozpoczac w Polsce proces starania sie o zasilek polski. To co tutaj mialabym dostac oni odpisza sobie od swojego zasilku i dostane roznice. Zglosilam podanie o zasilek w Polsce. Jako, ze jest to tzw. swiadczenie koordynowane sprawa trafila do Urzedu Marszalkowskiego, a tam na podstawie przepisow Unii Europejskiej i przepisow polskich odmowiono mi wyplaty jakiekokolwiek zasilku. Od razu zadzwonilam do Czech informujac ich o tym i powiedziano mi, ze w taki mrazie jets problem i prawdopodobnie wstrzymaja mi wyplate swiadczenia na okres pol roku, poniewaz przez taki wlasnie okres moj partner bedzie dostawal zasilek dla bezrobotnych. Jak to jest, ze dwa kraje roznie interpretuja te same przepisy? Niestety na tym wszystkim cierpimy my. W piatek bede miala odpowiedz jakie sa ich decyzje. Jednak mi tak na moj rozum wydaje sie, ze fakt, ze moj partner pobiera zasilek dla bezrobotnych w Polsce nie powinien miec wplywu na wyplate zasilku wychowawczego w Czechach. Z jakiej racji? Jestem nadal zatrudniona na terenie Czech, tam mam oplacna skladke zdrowotna, ubezpieczenie spoleczne i inne swiadczenia. W Polsce w tej chwili tylko mieszkam. Jak to jest? Kto ma racje? Od ktorej decyzji sie odwolywac? Zaczynam pomalu powatpiewac we wlasne sily. Jak na razie jestem poslancem pomiedzy urzedami. Poslancem, ktory juz drugi miesiac nie ma dochodow, a wydal na same tlumaczenia ponad 1000zl

 |
|
|
0
|
dario_1 |
47 |
24.02.2010 - 13:53 Ostatni post: dario_1 |
Witam, firma belgijska winna nam jest pieniądze. Należność powstała kiedy istniała spółka cywilna z dwoma wspólnikami. W tamtym roku spółkę zlikwidowaliśmy. Na początku tego roku firma chciała zapłacić nam pieniądze ale numer konta (jeszcze spółki cywilnej) był już nieaktualny. Zwrócono się do mnie z prośbą o podanie nowego numeru rachunku. Niestety podałem jako adresata przelewu swoje imię i nazwisko. Stwierdzili, że muszą przelać pieniądze tylko na rachunek spółki. Wtedy wyjaśniłem zaistniałą sytuację. Zażądali numeru konta likwidatora spółki i na nie przeleją pieniądze. Wyjaśniłem, że spółka wg prawa polskiego nie musi posiadać likwidatora. Skierowali mnie do prawniczki w Belgii która zadała mi następujące pytanie:
" W sprawie istotne znaczenie bedzie miala kwestia skutkow prawnych likwidacji w prawie polskim.
Ja sama niestety nie posiadam informacji jak wyglada sytuacja roszczen po likwidacji spolki w prawie polskim. Czy udzialowcy przejeli roszczenia, czy moga dochodzic roszczen, po likwidacji itd."
Proszę o pomoc bo firmie belgijskiej taki rozwój wydarzeń jest na rękę.
Pozdrawiam Darek
 |
|
|
2
|
Lesz642 |
89 |
24.02.2010 - 13:30 Ostatni post: Lesz642 |
w 1993 roku podczas legalnej pracy w niemczech w czasie wolnym upadłem ze stopni wagonu sypialnego.Noga spuchła i zsiniała.W szpitalu w Niemczech walczyłem o życie przez 3 miesiące.Pisałem parę razy o wysłanie mi całej dokumentacji leczenia jednak nigdy jej nie otrzymałem.Z tej co posiadam wynika iż zostałem zarażony pałeczką ropy błękitnej, przeszedłem pasocznice(sepse) i sam Bóg wie co jeszcze.Został zgnieciony nerw strzałkowy-końskie ustawienie stopy.Blizna od kostki do pośladka Proszę o pomoc.Czy po takim czasie można jeszcze coś zrobić i ewentualnie w jaki sposób i kto by mi pomógł.Po pierwsze jak zmusić szpital niemiecki o przesłanie dokumentacji leczenia??czy po tylu latach można się starać jeszcze o odszkodowanie za błąd lekarski??(wcześniej nie podejrzewałem szpital o błąd-ponieważ nie miałem żadnej dokumentacji)a jesli tak czy zna ktoś dobrego adwokata który uczciwie by do tego tematu podszedł??
U mnie sprawa jest bardzo poważna-no 3 miesiące w szpitalu(większość w śpiączce)
Mam jeszcze jeden wątek-mianowicie.Po powrocie do kraju długo jeszcze walczyłem o przeżycie i nie myślałem o pieniądzach.Po jakimś czasie zacząłem starania o rente(bo że upadek był w czasie wolnym powiedziano mi że żadne odszkodowanie mi się nie należy) jednak niebardzo byłem zorientowany a nikt mi nie pomógł.Od 1994 roku otrzymałem 3 decyzje odmowne o rente.Za każdym razem jest podany inny powód odmowy.Obecnie moja sprawa jest już od 2005roku rozpatrywana w Landessozialgericht berlin-Brandenburg.Potsdam.Czyli moja sprawa ciągnie się już 17-naście lat.Na forum przeczytałem iż mogę skarżyć sąd za przewlekłość postępowania i żądać pieniężnej gratyfikacji.Czy ktoś w tym temacie może mi coś podpowiedzieć.Dodam jeszcze że miałem polskojęzycznego adwokata z urzędu i byłem na badaniu lekarskim w Frankfurcie po którym ów adwokat mnie przekonywał,że sprawa jest wygrana.Jednak stało się inaczej.Obecnie też w sprawie o rente mam adwokata(też z urzędu) ale nigdy niema czasu,bo jest teraz w drodze lub ostatnio mówił iż moje papiery są u jego koleki.Boję się iż to może jaka zmowa -może na przedawnienie(może ktoś wie czy ta sprawa może ulec przedawnieniu)Czy może z tą sprawą już do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka???Pozdrawiam i jeśli kto może to proszę o informację
Z góry dziękuję
 |
|
|
2
|
ewahenryk50 |
82 |
20.02.2010 - 21:06 Ostatni post: ewahenryk50 |
Mąż pracował w Norwegi i zmarł w Grudniu 2009 ,cz mogę się starać o emeryturę po mężu ,obecnie jestem na emeryturze Ewa.
 |
|
|
0
|
jessicca84 |
65 |
19.02.2010 - 9:19 Ostatni post: jessicca84 |
Mam pytanie, czy potrzebuję zgody na podróż na 2 tygodniowe wakacje z dzieckiem do Niemiec (3 latka i posiada paszport do 5 roku życia). Nie jesteśmy po rozwodzie, ani nie ma żadnych problemów, bilety powrotne też są. Tylko chciałabym wiedzieć, żeby nie mieć zaskoczenia na lotnisku.Z góry dziękuję za odpowiedź.
 |
|
|
0
|
kostek90 |
57 |
18.02.2010 - 0:06 Ostatni post: kostek90 |
witam.pytanie dotyczy chlopaka.ma on podwojne obywatelstwo:pol-franc.rodzice:polacy, urodził sie we francji,gdzie przepracował 4 lata.teraz chce sie osiedlic w polsce.czy mimo ze ma obywatelstwo polskie,moze tu przebywac jako Francuz, i pobierac z tego wlasnie tytułu swiadczenia socjalne?czy musi byc tu jako Polak, skoro takowe obywatelstwo posiada?i co z tymi 4latami,i tamtymi skladkami ubezpieczeniowymi,placonymi we francji, jak one przechodza na lata jego pracy tutaj?bo ma zamiar przeciez pracowac

dziękuję.
 |
|
|
1
|
irenole123 |
58 |
17.02.2010 - 21:12 Ostatni post: Anna.Dwa |
Podatek,a cudzoziemiec (Kanadyjczyk)zamieszkaly w Polsce na okres czasowy,a potem staly,pobierajacy transferem rente-gdzie bedzie potroncany podatek w Kanadzie ,czy Polsce i jaki %?
 |
|
|
3
|
MonicaNY |
114 |
12.02.2010 - 20:43 Ostatni post: MonicaNY |
Dwa miesiace temu wyslalam skarge do Trybunalu Europejskiego zwiazana z pozbawieniem mnie prawa do sprawiedliwego procesu sadowego oraz dyskryminacje w sadzie w Polsce.
Skarge wyslalam listem poleconym.
Czy Trybunal wysle mi jakakolwiek informacje o otrzymaniu skargi, ewentualnym jej przyjeciu do rozpatrzenia lub odrzuceniu?
Kiedy moge sie spodziewac rozpatrzenia mojej sprawy i wydania postanowienia Trybunalu?
Dziekuje.
 |
|
|
0
|
asian71 |
66 |
12.02.2010 - 14:25 Ostatni post: asian71 |
Mam takie pytanie .Jeżeli obywatel polski został zatrzymany przez policje francuską i został umieszczony w areszcie (podejrzenie o zabójstwo obywatela Francji) to na jaką pomoc może liczyć ze strony ambasady polskiej we Francji?
 |
|
|
0
|
catalonczyk |
123 |
10.02.2010 - 18:46 Ostatni post: catalonczyk |
Witam Was i prosze o pomoc.
Jestem w trakcie rozwodu(tzn. była dzis 2 sprawa na która moja jeszcze zona nie przyjechała)do którego pozew napisała zona.Czyli nic nowego w tej sprawie nie drgnęło mi.Pozew był złożony w kwietniu 2009 r. W dniu 18 czerwiec 2009 r. zona moja oszukała mnie i pod pretekstem wyjazdu do wujka do Piotrkowa,uciekła z naszym synem do Niemiec- do dzis tam przebywa u swojego obecnego chłopaka.Syn mój ma 3 lata i nie posiada paszportu,ani mojej zgody na wyjazd za granice.Na sprawie rozwodowej jest to odnotowane że ona uprowadziła syna naszego i że złożyłem papiery do Niemieckiego Organu Centralnego(przez Min.Sprawiedliwości),ale sędzina powiedziała żeby informować jak by było jakieś pismo albo odzew od Niem.Or.Centr.Złożyłem papiery do Min.Spr. ok. lipca-sierpnia w tej sprawie-dostałem plik 'papierków' do wypełnienia,więc je wypełniłem i wysłałem.Tylko że to kosztuje 1500 EUR w Niemczech.Więc wypełniłem formularze o zwolnienie mnie z opłaty,ale z tego co przeczytałem to nie mieszcze się w tych granicach.Zarabiam ok. 1800 zł. netto i mam do spłacania długi z małrzeństwa(jestesmy małrzeństwem 4 lata),wiec mnie za bardzo nie stac na tyle pieniedzy.Jak wczesniej wspomniałem jestesmy w trakcie rozwodu,ale nikt z nas nie ma ograniczonych praw rodzicielskich,tylko ja teraz mam i to bardzo utrudnione.Ja mieszkam pod Gliwicami,a ona wyjechała do Niemiec do Friedrichshafen a to jest ok. 1100 km.Zapłaciłem już adwokatowi i nie małe pieniądze i za rozwód(ja chce z jej winy) i za ta sprawe w Niemczech.Co mam dalej robic,bo to wszystko trwa i trwa a ja nie mam mojego synka Sebusia.Dodam jeszcze że chce jej odebrac synka i sprawowac władze rodzicielska nad moim synem. Z tego co wiem tez,nie są tam oboje nawet zameldowani,mój synus nawet do przedszkola nie chodzi.
proszę o pomoc
catalonczyk
 |
|
|
0
|
tomek238555 |
85 |
10.02.2010 - 0:32 Ostatni post: tomek238555 |
Witam.
Może ktoś z państwa orjętuje się gdzie mugłbym uzyskać pomoc dotyczącą kredytów hipotecznych zawartych w hiszpani.
mianowicie w roku 2007 razem z ojcem kupiliśmy mieszkanie na hipoteke w hiszpani, po półtora roku obaj straciliśmy pracę i nie widząc innych rozwiązań byliśmy zmuszeni oddać mieszkanie na rzecz banku. bank zabierając mieszkanie dał nam kredyt w wysokości 13 000 euro na 10 lat jako że mieszkanie straciło na wartości. Teraz jesteśmy w polsce gdzie nasza sytuacja nie uległa poprawie i nie jesteśmy na siłach aby spłacać ten kredyt (zostało jeszcze 9 lat). Ja mam żone i dwujkę malych dzieci, natomiast ojciec utrzymuje 5 osobową rodzinę.
jesli ktos z państwa wiedziałby gdzie możemy szukać ewentualnej pomocy to proszę o odpowiedz
Dziękuje i pozdrawiam.
 |
|
|
1
|
magasia |
147 |
6.02.2010 - 21:59 Ostatni post: kw02 |
Moi znajomi Amerykanie adoptowali w Polsce dziecko ponad trzy lata temu. W grudniu zeszłego roku otrzymali pismo od biegłego sądowego przy Sądzie Rejonowym wzywające ich jako opiekunów prawnych dziecka do wzięcia udziału w oględzinach nieruchomości w celu oszacowania wartości rynkowej mieszkania i ustalenia kwoty podziału na udziałowców. Sprawę o podział majątku założył biologiczny ojciec dziecka, a uczestniczy w nim on sam i jego dwóch synów (w tym ten adoptowany). Chodzi pewnie o mieszkania, które należały do zmarłej przed laty matki. Znajomi oczywiście nie stawili się na wizję, nie mieli pojęcia o co chodzi, musiałam tłumaczyć im pismo, które wysłane zostało w jęz. polskim. Co mają z tym fantem zrobić? Czy da się jakoś załatwić sprawę korespondencyjnie? Chcieliby pewnie móc zrzec się tego spadku w imieniu chłopca, żeby pozbyć się kłopotu. Czy coś im grozi w Texasie, jeśli nie będą reagować na wezwania? Do Polski napewno się nie wybierają, tak więc udział w jakichkolwiek spotkaniach nie wchodzi w grę. Bardzo proszę o radę.
 |
|
|
0
|
ciacho824 |
105 |
5.02.2010 - 11:50 Ostatni post: ciacho824 |
Witam w roku 2004 w czerwcu rozpocząłem prace w Szwecji,w Szwedzkiej firmie,przy naprawie i sortowaniu euro-palet,po 2 latach ciężkiej pracy zacząłem odczuwać bóle kręgosłupa,zgłosiłem ten fakt mojej szefowej,a że jest ona kobietą trochę otyła,miała jakieś leki przeciw bólowe na kręgosłup.Przez pół roku brałem od niej te leki i dalej pracowałem.Po kolejnych 6 miesiącach ból był zbyt silny,więc postanowiłem pójść do lekarza,oczywiście w Szwecji,dostałem zwolnienie,leki przeciwbólowe i zalecenie rehabilitacji.Rehabilitacja nie przynosiła efektu,dlatego po miesiącu zrezygnowałem,po drugie na logik,jak można skierować kogoś na rehabilitacje bez szczegółowych badan?Ogólnie na zwolnieniu bylem od 16ego stycznia 2007 do 9 kwietnia 2007.Niestety do pracy z uwagi na ból i obawę dalszych komplikacji nie wróciłem,Przez następne 2 lata pracowałem tylko dorywczo,na czarno,ponieważ w żadnej pracy nie dawałem rady z uwagi na ból.W grudniu ub/roku po konsultacji z lekarzem neurologiem zrobiłem badanie kręgosłupa za pomocą rezonansu magnetycznego,a wynik był następujący:Obniżony w czasie T2 sygnał k.m Th11-Th12 jest wynikiem zmian degeneracyjnych.Zmiany zwyrodnieniowe w prawym stawie miedzy-kręgowym Th11-Th12 uciskają worek oponowy i przewężają prawy otwór miedzy-kręgowy. Z badaniem tym udałem się ponownie do lekarza neurologa,gdzie lekarz stwierdził ze nie powinienem ciężko pracować,unikać podnoszenia zbyt ciężkich przedmiotów,że ból ten będzie mi towarzyszył do końca życia i ze nie kwalifikuje się to do leczenia operacyjnego.zalecenia-fizykoterapia,oraz kolejne badanie rezonansem magnetycznym części szyjnej,gdyż specjalista uważa że na odcinku szyjnym również mogą być jakieś zmiany.Poza tym przypisane mi zostały silne leki przeciwbólowe.Teraz prośba do osób znających się na takim prawie.Czy jest możliwość otrzymania jakiegoś odszkodowania?Czy jest sens o nie występować?Dodam iż specjalista powiedział iż moi problem z kręgosłupem może być następstwem ciężkiej pracy.Po porzuceniu pracy w Szwecji nie podjąłem żadnej legalnej ani ciężkiej pracy.Czy jest jakiś prawnik który podjął by się tego?Musze taż dodać że,syn moich byłych pracodawców jest jednym z najbardziej znanych prawników w Szwecji.
 |
|
I filar UE
podstawa prawna, a podstawa funkcjonowania
|
0
|
andrew8884 |
105 |
3.02.2010 - 14:32 Ostatni post: andrew8884 |
Jak wiadomo filarowość UE nadał Traktat o Unii Europejskiej z Mastricht. Do pierwszego I filaru zaliczamy prawo Wspólnot (EWWiS, EWG, EURATOM), czyli Traktaty założycielskie tych Wspólnot. Stąd moje pytanie:
Co jest podstawą prawną I filaru UE, a co jest podstawą funkcjonowania I filaru UE?
 |
|
|
1
|
moje2 |
178 |
29.01.2010 - 7:37 Ostatni post: mada500 |
W styczniu tego roku kończy mi się ważność paszportu obecnie przebywam w Hiszpanii. Czy mogę przylecieć do Polski na dowód osobisty??
 |
|
|
0
|
zero0 |
118 |
28.01.2010 - 12:38 Ostatni post: zero0 |
Witam.
Mam pytanie dotyczace podrobek.
Jakis czas temu przyjechal do mnie znajomy z irlandii. Chcial w polsce kupic jakies prezenty na zblizajace sie swieta i przywiesc je do Irlandii wiec poprosil mnie o wysylke pocztexem na jago irlandzki adres zakupionych upominkow. Znalazl probki perfum okolo 15ml w ladnych opakowaniach po niskich cenach. postawowil kupic 100 sztuk i porozdawac jako prezenty po pare sztuk dla jednej osoby. Nie zastanawiajac sie wiele gdy wrocil do irlandi kupilem 100sztuk tych zapachow i wyslalem je na jego adres. Paczuszka byla bardzo mala, niewielkie pudeleczko. Opisalem co jest w srodku i wyslalem. Po paru dnaich moj kolega do ktorego paczka byla wyslana dostal awizo i poszedl na poczte. niestety pan ktory tam pracowal powiedzial ze paczka zostala zatrzymana poniewaz istenie podejzenie ze produkty w niej czyli te perfumy byly podrobione. powiedzial znajomemu ze wysla zdjecia do firm ktore zekomo byly podrobione perfumy czyli armani chanel itp zeby sprawdzic ich autentycznosc. po jakims czasie kolega dostal wiadomosc ze sparwa zostala przekazana na policje. i tu powstaje moje pytanie bio nie wiem przypadkiem czy ten kolega nie chce mnie oszukac. czy pocztex otwiera paczki i sparwdza zawartosc? bo niby jak mieli sie dowiedziec ze tam w srodku sa perfumy. i jezeli to prawda to jakie kary moga nam grozic?? Sprawa wtdaje mi sie o tyle podejzana ze paczka wyslana byla w listopadzie a kolaga mowi ze sprawa ma byc w marcu i sie wszystkiego dowiemy. Na moje prozby o przeslanie skanow dokumentow ktore dostal odpowiadal ze nic narazie nie dostal a teraz ze sa u prawnika. Czy ja tez nie powinienem jako nadawca dostac jakiegos pisma? ze paczka zostala zatrzymana?
Dziekuje bardzo za pomoc i wskazówki
 |
|
|
1
|
mariolka |
231 |
23.01.2010 - 6:46 Ostatni post: mariolka |
Witam!
Mieszkam w Szczecinie i od pewnego czasu poważnie zastanawiam nad zakupem mieszkania czy domu w którymś z przygranicznych landów Niemieckich ze względu na znacznie niższe ceny nieruchomości tam położonych.
Oczywiście w zakupionym domu chciałabym mieszkać już na stałe, natomiast do pracy dojeżdżałabym do Szczecina.
Jak w takim przypadku wygląda uzyskanie pozwolenia na pobyt i czy w ogóle jest ono w tej sytuacji potrzebne?
 |
|
|
1
|
ak2452 |
160 |
21.01.2010 - 20:18 Ostatni post: Fiksia77 |
Witam
Złożyłem dokumenty do ETPC już drugi raz i obawiam się, że sam nie dam sobie rady z dalszym postępowaniem.
Chciałbym dowiedzieć się jak i gdzie uzyskać pomoc prawną z urzędu w dalszym postępowaniu,
jestem rencistą-inwalidą w trudnej sytuacji finansowej
W Krakowie nie można uzyskać żadnej informacji w sądzie i ORA.
Uprzejmie proszę o udzielenie mi pomocy w mojej sprawie.
Pozdrawiam serdecznie...
 |
|
|
0
|
pizza1906 |
105 |
21.01.2010 - 12:18 Ostatni post: pizza1906 |
W czerwcu pojechałam do Anglii. W lipcu miałam mały wypadek w pracy. Rozcięłam sobie głęboko palec i byłam na pogotowiu. Nie był zszywany, ale zalepiany motylkami. Koleżanka poradziła mi, żebym wniosła o odszkodowanie do claimsquad, bo nie było nawet apteczki. Insurance wyrobiłam 3 tygodnie później, ale podobno pracując przez agencję mam tymczasowy insurance. Do tej pory jestem z nimi w kontakcie. Boję się, że choć hasło brzmi NO WIN NO FEE, będę musiała płacić jakieś ogromne pieniądze.Teraz jestem w PL. Podałam im polski adres i podpisałam jedną umowę, która mówi, że prawnie to ja jestem odpowiedzialna za opłaty wszystki (prawnik, sprawa), ale ten adwokat tłumaczył mi, że pokrywa opłaty oponent i jakiś insurance 80e, ale muszę coś podpisać (przyszło pocztą). Czy ja mogę mieć jakieś problemy lub będę musiała coś płacić? To jest ponad 2000 funtów. Mam mniejsze możliwości jeśli chodzi o odszkodowanie za wypadek w pracy jako cudzoziemka? Powinnam się wycofać? O ile mogę.
 |
|
|
0
|
mari42 |
122 |
19.01.2010 - 21:06 Ostatni post: mari42 |
Sprawa mojego męża przedstawia się następująco.
W 2006 roku wyjechał do pracy w Finlandii.Pracodawcą była firma polska.Pracodawca wypłacał pensje na polskie konto w złotówkach.Zakwaterowanie było darmowe.Diety były płacone były w euro,ok.400 do 500 euro miesięcznie.Pracował według polskiej umowy.Po ok.roku pracy znalazł prace u pracodawcy fińskiego.Po przepracowaniu roku należało się rozliczyć z podatku,wg.fińskiej karty podatkowej.Fiński urząd podatkowy(VERO) wysłał mężowi druk do zapłaty podatku z tytułu przekroczenia zarobków.Byliśmy zdziwieni,ponieważ z karty podatkowej wynikało,że zarobków rocznych nie przekroczył.Okazało sie ,że są do tego doliczone zarobki z polskiej firmy.Zdziwiło nas to jeszcze bardziej,bo zarobki były w złotówkach więc skąd podatek w euro?Zapłaciliśmy ten podatek i zażądaliśmy wyjaśnienia sprawy u polskiego pracodawcy.Dowiedzieliśmy się,że firma aby pracować w Finlandii płaciła pół podatku w fińskim VERO a pół w Polsce.W ubiegłym roku sytuacja się powtórzyła ,lecz tym razem przyszło do zapłaty 1200 euro podatku.Dzwoniliśmy do polskiej firmy i jakież było nasze zdziwienie gdy nam powiedziano,że w okresie od 1 stycznia 2008 roku do 15 kwietnia 2008 roku według firmy polskiej mąż zarobił 4500 euro!!!
Pytaliśmy gdzie i do kogo te euro wpłynęły?Ponieważ wypłata cały czas przychodziła do Polski na konto w złotówkach.Rozliczenie podatkowe złożyliśmy w polskim urzędzie.Chcemy dowiedzieć się jak sobie z tym wszystkim poradzić.Nie chcemy płacic podatku za polską firmę bo w umowie o pracę nie było wzmianki o rozliczaniu sie w Finlandii.Fiński urząd rozkłada bezradnie ręce i radzi nam założenie sprawy w Polsce pracodawcy polskiemu.Z kolei my do Polski jechać nie możemy,ponieważ mieszkamy tutaj od półtora roku i nie mamy na tyle wolnego czasu aby jechać do sądu w Polsce.Co możemy zrobić w tej sytuacji?
 |
|
|
0
|
Agusia1973 |
94 |
19.01.2010 - 16:04 Ostatni post: Agusia1973 |
W grudniu 2009 r kupilam w Niemczech kozaki od poczatku chodzenia byly niewygodne. Ale myslalam, ze ''sie rozchodza'', ale niestety-chodzilam w nich po dworze 3 razy. I za kazdym razem moje nogi byly w oplakanym stanie.
W styczniu tego roku poszlam z butami do sklepu aby je reklamowac a pani sklepowa powiedziala, ze nie moze uznac reklamacji gdyz buty sa zniszczone(chodzone po dworzu). Powiedziala tez ze powinnam kilka godzin w tych kozakach chodzic w mieszkaniu (przeciez ja kupilam kozaki a nie kapcie, aby pare dni paradowac w nich po domu), aby stwierdzic czy sa wygodne. Co moge zrobic? czy moge starc sie i gdzie o uznanie reklamacji? Zalezy mi na wyjasnieniu, kozaki byly dosc drogie-220 ?. Pozdrawiam serdecznie
 |
|
|
0
|
nataliaaaw |
169 |
11.01.2010 - 13:46 Ostatni post: nataliaaaw |
Witam.Mam do napisania pracę pt."System prawa w Unii Europejskiej". Jako, że nie jestem zbyt obeznana w tych tematach kieruje do Państwa swoją prośbę. co powinno zawierać się w takiej pracy? Mam kilka książek o prawie europejskim ale tak naprawdę to nie wiem z czego składa się system w UE. Napisałam już: źródła prawa w UE, podstawowe zasady UE, podstawowe swobody oraz Obywatelstwo Unii Europejskiej. Mogą mi Państwa podpowiedzieć co powinnam jeszcze dodać do swojej pracy? będę bardzo wdzięczna.
 |
|
|
0
|
szczurek59 |
172 |
9.01.2010 - 7:36 Ostatni post: szczurek59 |
Postanowiłem przekazać córce mieszkającej a Anglii znaczna kwotę funtów/kilka tysięcy/.Proszę o pomoc i doradę jak mam to zrobić żeby nie było kłopotów z urzędami podatkowymi/polskimi i angielskimi/ ,ani z umieszczeniem tek kwoty na koncie w angielskim banku.Pochodzenie pieniędzy jest udokumentowane pochodzi z sprzedaży nieruchomości.
 |
|
|
1
|
mumu |
568 |
6.01.2010 - 22:52 Ostatni post: Viktor1983 |
Witam!
Potrzebuje porady w kwestii wizowej.
Moj Maz (z pochodzenia Libanczyk) i ja chcemy zamieszkac w Holandii jednak nie wiemy jak i o jaka wize mozemy sie starac, jesli:
a) ja pracuje w Holandii (wiem, ze moze to byc family permit-jednak wtedy On nie ma prawa poruszac sie po strefie Schengen (???) zeby np odwiedzic moich rodzicow w Polsce, jesli family permit wtedy ja musze miec dochod miesieczny ok 1200euro-czy to prawda?)

jesli przyjedzie do Europy na wizie Schengen to czy moze bedac w Holandii po prostu starac sie przedluzyc swoj pobyt lub otrzymac status rezydenta? jesli tak to prosze mi podpowiedziec gdzie sie udac z dokumentami, jakie trzeba skladac?
Probuje juz jakis czas dowiedziec sie tych szczegolow ze stron internetowych ale albo zle szukam albo nie rozumiem co pisza albo po prostu nie ma odpowiedzi ktora mnie satysfakcjonuje...
Prosze o pomoc!
pozdrawiam
mumu
 |
|
|
1
|
Nana7 |
295 |
6.01.2010 - 22:48 Ostatni post: Viktor1983 |
czy można sie ubiegać o francuskie obywatelstwo na podstawie tego że pradziadek był oficerem w armi francuskiej i brał udział w walkach podczas I wojny światowej?
|
|
|
|