| |
|
Nazwa tematu |
Odpowiedzi |
Autor tematu |
Wyświetleń |
Ostatnia akcja |
| Ogłoszenia |
 |
|
Ogłoszenie: Zasady pisania postów |
- |
Admin-Łukasz |
7713 |
--
Ostatni post: Admin-Łukasz
|
|
|
| Tematy forum |
 |
|
|
1
|
agnieszka* |
17 |
Dzisiaj, 17:37 Ostatni post: Tomasz Wojciechowski |
witam, 11 lat temu kupilam meble (KREDYT LUKAS)splacilam to z problemami oczywiscie bo wtedy stracilam prace,ale splacilam i z odsetkami,a kruk po paru latach zaczal mi przysylac pisma o niesplaconych odsetkach 380zl,minelo 11lat,miesiac temy sprawa trafila do sadu i dostalam nakaz zaplaty i odwolalam sie tzn wyslalam druk sp wypelniony ze nastapilo przedawnienie,teraz dostalam pismo z sadu ze odbedzie sie sprawa i ze nieobowiazkowe jest moje stawienie sie,jak to bedzie wygladalo?martwie sie tym czy bede musiala zaplacic te 380 zl KRUKOWI ,a kruk co tydzien teraz po moim odwolaniu wysyla pisma ze moge w ratach splacic jakich chcem itd i dodal 100zl jeszcze,czyli teraz jest 480 zl,jak bedzie to wygladalo?bede musiala to zaplacic?mimo uplywu tylu lat?czy musze byc na tej sprawie?jak nie bede to przegram sprawe?Dziekuje i Pozdrawiam
 |
|
|
0
|
monigocha19 |
6 |
Dzisiaj, 17:10 Ostatni post: monigocha19 |
Biegły sądowy po raz kolejny nie dotrzymał terminu jaki wyznaczył mu sędzia na wykonanie opinii .Nie wniósł do sądu by wyznaczyć kolejny termin(ostatni termin 10 luty) .Co robić w takim przypadku ,czy sędzia może w jakiś sposób przyśpieszyć prace biegłego.Czy mogę prosić o powołanie nowego biegłego ,by sprawa nabrała jakiegoś tempa ,czy lepiej nie drażnić sąd i cierpliwie czekać.
 |
|
|
5
|
magula |
45 |
Dzisiaj, 16:37 Ostatni post: magula |
Witam!
Otrzymałam wyrok orzekający o wysokości alimentów. Po złożeniu wniosku o wydanie wyroku, zwróciłam się o nadanie klauzuli wykonalności. Ponieważ chciałam wyrok w 2 egzemplarzach chciałam ażeby klauzula była nadana na tych 2 egzemplarzach. I tu pani w Sadzie powiedziała mi, że klauzulą może byc opatrzony 1 wyrok. Jeżeli ja chciałabym 1 wyrok zanieść do komornika, a 2 złożyć do sądu -wydziału ksiąg wieczystych, żeby założyć hipotekę przymusową kaucyjną tytułem zaległości alimentacyjnych, to co ja mam zrobić?
Pozdrawiam
 |
|
|
0
|
pawiel86 |
5 |
Dzisiaj, 16:25 Ostatni post: pawiel86 |
Witam!!
mam problem z bardzo nieprzyjemnym typem. otóż ok 2 lata temu pozyczylem znajomemu pewna kwote pieniedzy, dosyc duza jak dla mnie, osoba ta deklarowala sie, ze odda mi te pieniadze. oczywiscie transakcja odbyla sie bez zadnych pisemnych umow, a pieniadze zostaly wreczone z reki do reki. po wielu prosbach ewidentnie widac, ze osoba ta nie zamierza oddac mi tych pieniedzy. i tu wlasnie problem, chcialbym sie dowiedziec czy mam jakakolwiek szane droga prawna odzyskac te pieniadze? chodzi tu o 600 zl, dla mnie to spora kwota i nie podaruje mu tych pieniedzy. i bardzo prosze o rade, co robic. osoba ta pracuje i ma pieniadze. bardzo prosze o pomoc! pozdrawiam!!
 |
|
|
3
|
flea |
72 |
Dzisiaj, 15:13 Ostatni post: flea |
Proszę o poradę w następującej sprawie.
Nieuczciwa spółka - szkoła językowa- jest mi winna pieniądze za przeprowadzone lekcje. Główna siedziba szkoły jest oddalona od mojego miejsca zamieszkania ok 500 km, a filia szkoły w moim mieście zamknięta.
Mam klauzulę wykonalności, skontaktowałam się z komornikiem. W międzyczasie dowiedziałam się, ze wszystkie wpłaty za lekcje są wpłacane na jakieś dziwne konto a nie konto spółki. Nazwa konta sugeruje jakąś firmę szkoleniową a nie faktyczną nazwę szkoły czy spółki. Mniemam iż konto spółki jest czyste jak łza i komornik nie będzie miał z czego ściągać długu. Co zrobić w takiej sytuacji? Czy komornik może zająć konto to na które pieniądze za lekcje są faktycznie wpłacane?
Jestem przeciwna wszelkim donosom ale czy można poinformować jakiś urząd o tym, że spółka robi jakiś przekręt z wpłatami? Dłużnik jest mi winny ok 5000, wiem że nie jest to kwota zawrotna ale chodzi o jakąś uczciwość i zapłatę za ciężką pracę.
Dziękuję z góry za odpowiedź.
 |
|
|
6
|
detina |
113 |
Dzisiaj, 12:44 Ostatni post: detina |
Staram się odzyskać zaległe alimenty i mimo iż alimenty mają pierwszeństwo wszędzie jestem ostatnia.
Dłużnik posiada niespłacone wierzytelności z wielu tytułów u kilku komorników, skierowałam sprawę wyegzekwowania zaległych alimentów do komornika u którego wiedziałam, że uzyskał środki. Ten jednak poinformował mnie, że środki owszem otrzymał ale są już rozdysponowane a on przekazuje sprawę innemu bo był zbieg i tam mam złożyć wniosek. Złożyłam więc u drugiego komornika i wskazałam nieruchomość i konta, poinformowano mnie, że egzekucję prowadzi jeszcze jeden komornik i może być znów zbieg. Zgłosiłam się do tego trzeciego komornika informując w protokole, o prowadzonej egzekucji z tytułu alimentów i wniosłam o zatrzymanie pieniędzy w depozycie, informując, że po porozumieniu z drugim komornikiem mogę przenieść akta sprawy.
Tydzień po stosownym protokole dowiaduję się, że komornik u którego miałam złożony wniosek nie uzyskał żadnych środków a gotówka została przekazana na konto drugiego komornika zanim doszło do zbiegu.
Zadzwoniłam więc do tego komornika, który wyegzekwował gotówkę,a on stwierdził, że już zaspokoił wierzycieli a ja nie złożyłam wniosku u niego więc miał takie prawo. Mój protokół sprzed tygodnia nie ma żadnej mocy prawnej i nie ma narzędzi by mnie wziąć pod uwagę w podziale uzyskanych środków. Dowiedziałam się, że jeszcze nie wysłał pieniędzy licytacji zajętych ruchomości ale te ruchomości wskazał konkretnie wierzyciel, gdyż był zainteresowany ich kupnem więc te pieniądze też nie są dla mnie mimo iż przeniosę wnisek bo nie jestem w stanie konkretnie wskazać rzeczy zajętych do licytacji i wskażę je już po fatycznej licytacji.
Właśnie złożyłam wniosek o przeniesienie sprawy do tej kancelarii, ale poinformowano mnie, że jeśli będzie zbieg w sprawie egzekucji z nieruchomości to i tak zostanie sprawa im przekazana.
Dłużnik już nie ma żadnych rzeczy z których można uzyskać środki, z zajętych kont już nie korzysta a moje dzieci są nadal bez alimentów.
Czy można tu złożyć skargę na któregoś z komorników ? Jak bronić się przed takim traktowaniem ?
 |
|
|
3
|
jen |
37 |
Dzisiaj, 12:42 Ostatni post: lolek_128 |
Witam wszystkich.
Mam na stepujące pytanie. Jak zabezpieczyć swoje "prawa autorskie" (piszę w cudzysłowie bo chyba to określenie w mojej sytuacji nie jest dobre, raczej powinno być "prawa do pomysłu") w następującej sytuacji.
Wpadłem na pomysł stworzenia pewnego specjalistycznego programu komputerowego. Jako, że nie jestem informatykiem (ani prawnikiem) znalazłem polską firmę komputerową tworzącą programy dla tej samej grupy zawodowej, do której ja chciałbym skierować swój program. Na razie zawarliśmy jedynie ustne porozumienie, że ja dostarczę jak najbardziej dokładne opisy programu, opiszę generalną zasadę działania i wszystkich potrzebnych elementów. Dostarczyłem firmie setki przykładowych formularzy, projekty menus, opisów działania poszczególnych zaprojektowanych przeze mnie przycisków i opcji.
Wszystkie te materiały są moim pomysłem i wynikają z wieloletniego doświadczenia zawodowego. To musi być jasne, że moje opisy są jedynie "poglądem" na sprawę takiego programu jako potencjalnego użytkownika. Nie są programem.
W zamian za to moi partnerzy zobligowali się do rozpoczęcia prac czysto informatycznych nad projektem. Po zrobieniu pierwszej prostej wersji mamy wspólnie zdecydować czy warto w projekt dalej inwestować czas i pieniądze. Mój głos będzie decydujący - jako zawodowego "eksperta".
Tu moje pytanie - jak mógłbym chronić swoje prawa do pomysłu jeśli partnerzy okażą się nieuczciwi (w tej chwili nie mam absolutnie podstaw do takich podejrzeń a moje zapytanie jest jak gdyby na wyrost) i stworzą ten program bazując na moich materiałach ale bez mojego dalszego udziału? Jest to chyba oczywiste, że za włożoną pracę i ewentualne przyszłe korzyści finansowe chciałbym otrzymać należne mi wynagrodzenie.
Czy możliwe jest notarialne zarejestrowanie "pomysłu" (mam na myśli wydruki wszystkich przekazanych dokumentów)?
Pozdrawiam. jen
 |
|
|
0
|
POPEY |
6 |
Dzisiaj, 12:34 Ostatni post: POPEY |
Witam!
W roku 1989 dziadkowie przepisali gospodarstwo rolne na jednego z 2 synów w zamian za rentę , z prawem wieczystego użytkowania części nieruchomości oraz gruntu. W roku 2001 babcia zmarła a w roku 2008 zmarł dziadek renta obydwojga dziadków wpływała na konto w banku do którego upoważnienie miał syn który z nimi mieszkał. Moje pytanie brzmi :
czy konieczne jest przeprowadzenie stwierdzenie nabycia całości spadku po dziadkach i co ze środkami pieniężnymi zgromadzonymi na kontach obojga czy podlegają one podziałowi ustawowemu. Dziękuję i oczekuję na odpowiedż
 |
|
|
0
|
Kwiczol |
6 |
Dzisiaj, 12:31 Ostatni post: Kwiczol |
Witam serdecznie.
Mam prośbę o udzielenie odpowiedzi na moje pytania.
Zapłaciłem z góry za pobyt w hotelu, którego standard całkowicie odbiegał od opisu na stronie www i udzielonej mi przez recepcjonistkę. Nie skorzystałem z usługi, gdyż dostałem zapewnienie o zwrocie kwoty na moje konto. Pomimo kilku prób kontaktu oraz wysłania wezwania do zapłaty nie otrzymałem żadnej informacji.
Pyt.1 Pismo wysłałem na adres: Nazwa hotelu, adres - czy jest to dobry adresat czy miałem znaleść informacje o właścicielu hotelu i na niego zaadresować pismo?
Pyt.2 Czy ma tutaj zastosowanie postępowanie uproszczone?
Pozdrawiam i dziękuje za informacje.
 |
|
|
0
|
max48 |
11 |
Dzisiaj, 12:20 Ostatni post: max48 |
Witam czy ktoś z Państwa napisał ''jakiś'' wniosek do sądu w sprawie opłat komorniczych np. zwracając się do sądu o zwrot zapłaconych kosztów komorniczych w całości lub częściowo?
Czy w ogóle sądy takie wnioski rozpatrują ?bo myślę że takowe były .
 |
|
|
2
|
sponsor |
25 |
Dzisiaj, 12:06 Ostatni post: sponsor |
do jakiego wydzialu sadu mam zlozyc pozew w sprawie splaty zadluzenia za mieszkanie?Jaka jest ewentualna oplata za zlozenie takiego pozwu?Zadluzenie dotyczy mnie i mojego bylego malzonka.Czy kwote zadluzenia mam podzielic na dwoje i zadac w pozwie zwrotu polowy kwoty?Czy znajde gdzies wzor takiego pozwu?
 |
|
|
10
|
Mumia |
110 |
Dzisiaj, 12:03 Ostatni post: Mumia |
Witam.Mam problem z komornikiem.Jest to drugi komornik który mimo iż wie że mam już zajęcia prowadzone od kilku lat przez komornika z rejonu nie chce przekazać mu sprawy.Próbuje zmusić mnie do spłaty długu w ratach.Mam już potrącenia z tytulu zajęć 50% i nie mam możliwości dodatkowych spłat nie mam skąd.Czy ten pan ma prawo zmuszać mnie do spłacania dodatkowo z reszty pensji która mi zostaje?Przysłał mi Zarzadzenie w którym nakazuje przymusowe otwzrcie lokalu bez powiadomienia o terminie w celu przeszukania rzeczy,schowków w celu zajęcia ruchomosci i wyznaczenia licytacji.Kosztami otwarcia lokalu obciążyc dłużnika.Złożyć klucze po założeniu nowych zamkow w najbliższej jednostce policji.Wezwać dłużnika do uregulowania długu wraz z opłatą egzekucyjną w terminie 3 dni od otrzymania zarządzenia.Podjęcie spłaty zobowiązania jest jedyną podstawą do wstrzymania się z wykonaniem zarządzenia.Pan ten opiera się na art.814&1 k.p.c. Czy ma prawo żądać ode mnie spłatyb mimo iż mam już zajęcia??co robić???
 |
|
|
3
|
Barbara1983 |
33 |
Dzisiaj, 11:50 Ostatni post: Admin-Łukasz |
Nasza firma w związku z trudnościami w regulowaniu zobowiązań jakie powstały w okresie zimowym, została pozwana przez Firmę Windykacyją , która wykupiła dług naszego Kontrahenta do Sądu Gospodarczego.
Proszę powiedzięc jak wygląda procedura spłaty / dogadania się z wierzycielem ?
Czy pieniądze bedzie egzekwował komornik sądowy ?
Jakie zostaną naliczone koszty od kwoty 24 tyś zł. zadłużenia ?
Czy komornik uwzgledni trudną sytucję finansową i zaproponuje spłatę w ratach ?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.
Barbara
 |
|
|
3
|
troon666 |
41 |
Dzisiaj, 11:41 Ostatni post: Admin-Łukasz |
Witam miesiąc temu otrzymałem nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym za brak biletu w ZKM. Całe zdarzenie miało miejsce 08-06-2006! Wystosowałem sprzeciw powołując się na art 778kc. (nie otrzymałem żadnego pisma sądowego w tym czasie ani nic nie podpisywałem w zkm) PO 2 tygodniach otrzymałem pouczenie o uzupełnieniu okoliczności faktycznych i wniosków dowodowych. Pytanie jak to sformułować i jakie dowody wymienić. ?
Proszę o pilną pomoc...
 |
|
|
3
|
ja_wor |
46 |
Dzisiaj, 11:31 Ostatni post: Admin-Łukasz |
W 2008 roku zakupiłem działkę wraz z budynkiem mieszkalnym. W lutym tegoż roku dostałem pocztą umowę w sprawie wywozu nieczystości. Umowa jak to umowa standardowa w dwóch egzemplarzach po jednym dla każdej ze stron podpisać jeden egzemplarz i odesłać do nadawcy i takie tam. Z uwagi na to, że jeszcze nie mieszkałem na tej posesji nie podpisałem umowy i nie wysyłałem jej do nadawcy (nasuwa mi się jeszcze takie pytanie skąd owa firma posiadała moje dane osobowe). Jakież było moje zdziwienie gdy po jakimś czasie zaczęły przychodzić faktury za wywóz nieczystości. Sprawę zignorowałem. Jednak po dostaniu kilku faktur skontaktowałem się z ową firmą telefonicznie a potem listownie wyjaśniając im, że nie wystawiam przed posesję żadnych odpadów a co najważniejsze nie podpisywałem z nimi żadnej umowy a nieczystości wywożę na wysypisko we własnym zakresie. Pojemnik na śmieci po poprzednim właścicielu posesji przekazałem pracownikom tej firmy za pokwitowaniem. W grudniu 2009 r. dostałem pisemko z biura windykacji w sprawie wezwania do zapłaty za faktury wystawione na wywóz nieczystości. Pismo zignorowałem bo nie będę płacić za usługę która nie została wykonana. Drugie pismo dostałem w kilka dni temu a dotyczyło ono tego samego tylko w treści jest "Ostateczne wezwanie przedsądowe". Mam w związku z powyższym tekstem takie oto pytanie: co mam z tym fantem zrobić. Zaznaczam, że nie zamierzam płacić za te faktury, ponieważ usługa jako taka nie została wykonana no i najważniejsze nie podpisywałem z tą firmą żadnej umowy na wywóz nieczystości. Może jakiś forumowicz coś podpowie bo chciałbym załatwić tą sprawę raz na zawsze. Pozdrawiam
 |
|
Finanse
Jak odzyskać zainwestowane pieniądze?
|
3
|
Jackal22 |
34 |
Dzisiaj, 10:41 Ostatni post: wiewiorka |
Mam dosyć nie typowy problem. Otóż wspólnie z żoną po ślubie zamieszkaliśmy u jej rodziców. Zdecydowaliśmy się wykonać nadbudowę budynku. Zainwestowaliśmy ok. 35 tysięcy. Jednak problemy rodzinne doprowadziły do tego, że wraz z żoną postanowiliśmy się wyprowadzić i odzyskać nasze pieniądze, które zainwestowaliśmy. Problem jest w tym gdyż wszystkie dokumentacje związane z wydatkami jak i dom stoją na teścia. Ja posiadam jedynie 3 świadków potwierdzających fakt iż wspólnie z żoną dostał od nas ową kwotę oraz nagranie na którym przyznaje się iż dostał od nas pieniądze ale również twierdzi, że nam ich nie odda. Co mam zrobić w takiej sytuacji?? Czy mam szanse na wygranie ewentualnej sprawy?? Bardzo proszę o odpowiedź.
 |
|
|
1
|
sienek |
27 |
Dzisiaj, 9:48 Ostatni post: kempi82 |
Witam serdecznie!
Mój problem dotyczy takiej kwestii iż jakiś czas temu mieszkałem ze współlokatorem w mieszkaniu jednak po jakims okresie czasu zmieniłem mieszkanie. Przez ten czas pobytu ze wspolokatorem zakupilismy na wspolny uzytek kilka podstawowych rzeczy do mieszkania. Z tego wzgledu, że nie mieszkalem tam długo doszlismy do porozumienia, że były wspolokator przekaże mi część poniesionych kosztow w umowionej wysokości 100zł. Wszystko mialo się odbyć drogą przelewu bankowego. Podałem nr konta na który mają być przelane pieniadze. Wszystko bylo by dobrze gdyby nie rzekome popełnienie błedu przez tą osobę przy dokonywaniu przelewu gdyż pieniedzy na konto nie dostałem. Otóż osoba ta twierdzi,że pieniadze zostały przelane na podane konto.
W celu upewnienia się o wiarygodności tej osoby przy przelewaniu na konto bankowe. Prosiłem o powrotne przesłanie numeru mojego nr konta, na który miał wpłacić pieniadze. I tu nastąpiła taka rzecz, że dwie cyfry się nie zgadzały. Wspólokator twierdzi ,że przesłal pieniadze na podany numer konta i więc go nie interesuję,że pieniadze nie trafiły tam gdzie powinny trafić. Poprosiłem go więc jeśli nie ma nic do ukrycia,żeby przeslal mi dowód wpłaty, odmówił twierdząc ze podane konto usunał co więcej prosiłem o udanie się do banku i wyciągnięcie tego potwierdzenia. Mimo wszystko i krótko mówiąc zostałem niecodziennie oszukany.
Do czego zmierzam i jakie jest moje pytanie w tej sprawie, więc czy mam jakiekolwiek szanse odzyskać te pieniądze i czy mam prawo do roszczeń w tej kwestii. Starając się oczywiscie obejść składaniem pozwu do sądu. Chyba,że nie bedzie innego wyjscia. Prosiłbym o radę w miarę chęci i możliwości . Z góry dziękuję i pozdrawiam.
 |
|
|
0
|
scorpio |
16 |
Wczoraj, 23:54 Ostatni post: scorpio |
mój kontrahent winny mi jest kilkadziesiąt tysięcy złotych. na wszystko mam faktury (część jeszcze przed terminem- 90 dni). z tego co się orientuje bardzo możliwe ze wkrótce ogłosi upadłość. co mogę zrobić by się zabezpieczyć? czy zastaw rejestrowany na jego samochody będzie dla mnie wystarczającym zabezpieczeniem? co jeśli kontrahent sprzeda komuś zastawione auta? a może inne rozwiązanie? proszę o szybką pomoc gdyż obawiam sie że mam mało czasu...
 |
|
|
1
|
rafal2 |
32 |
Wczoraj, 22:13 Ostatni post: artursadlowski |
Prosze uprzejmie o pomoc co mam zrobic.W 2006roku doznałem ciezkiego wypadku samochodowego.Ledwo co ,jak twierdzą lekarze uszedłem z życiem.Odbyła sie sprawa karna,i sad rejonowy uznał mnie ,ze nie byłem ani winny ani współwinny wypadku.Urazy były bardzo grozne,głównie czaszki,kosci ciemieniowej i skroniowej,żuchwy itp.W zwiazku z tym,że wyrok nabral mocy prawnej wystapiłem do Sądu Cywilnego Okregowego o odszkodowanie od Hestii Ergo tj ubezpieczyciela winnego wypadku.Ta sprawa toczy sie nadal,Sad wzywal wszystkich lekarzy na swiadków,nawet tych,którzy tylko popisali sie pełniac słuzbe medyczna w tym lub innym szpitalu.I na koniec Sąd ze Szczecina powołal biegłego sadowego (Uwaga! z Zielonej Góry)by ten orzekł czy moje zachowanie po wyjsciu z auta było nalezyte.Odpowiedz biegłego jest taka,ze nie wystawiłem trójkąta ostrzegawczego i nie usunełem pojazdu na bok,oraz,że nie kierowałem ruchem.Pragne zaznaczyc ,że Sad wie dobrze bo wynika to z akt,ze po uderzeniu autem w stojacego w poprzek drogi Busa wyszedłem zobaczyc co sie stało i z drugiej strony w tego Busa uderzylo bmw które jak orzekł inny biegły jechało z predkoscią 140km/ha a co za tym idzie wyrzuciło mnie 15 metrów za auto i dalej nieprzytomny przez 4 doby.Jak wiec miałem trójkąt wystawic i kierowac ruchem?nieprzytomny miaem to robic?Bardzo prosze o podpowiedz co mam zrobic by nie czekac na nastepny objaw padaczki powypadkowej by otrzymac odpowiedz z sadu.Opinia biegłego była 10 grudnia 2010r.
Serdecznie pozdrawiam i z góry dziekuje
Rafał Torzewski
 |
|
|
3
|
leasia |
35 |
Wczoraj, 22:05 Ostatni post: Tomasz Wojciechowski |
Mam egzekucje komorniczą z nieruchomości na wniosek wierzyciela. Wpłaciłem zaległość bezpośrednio wierzycielowi, który ma wycofać wniosek egzekucyjny od komornika. Czy w tym przypadku będę ponosiła koszty komornicze itp. Jak szybko komornik może uwolnić nieruchomość? Pilne!!! Proszą!!!
 |
|
|
1
|
sylwiaros |
23 |
Wczoraj, 21:52 Ostatni post: Tomasz Wojciechowski |
Witam! Znajomy pracuje na umowe zlecenie która ma trwac 12mc.Poniewaz ma zaleglosc za alimenty komornik zabral mu całe wynagrodzenie.Dług wynosi 6 tys zł. W zwiazku z tym mam pytanie czy komornik miał prawo zabrac wszystko pomimo iz to jest jego jedyny dochod? Jesli znajomy by podjał dodatkowa prace to czy komornik moze zajac dwie pensje? Jesli nie zglosi ze podjal druga prace to czy komornik sie moze o tym dowiedziec?
 |
|
|
3
|
Joaśka |
57 |
Wczoraj, 21:40 Ostatni post: Tomasz Wojciechowski |
Witam!Mam pytanie czy po spłacie zadłużenia bank może odmówić wykreślenia historii w BIK-u. Na jakiej zasadzie to się odbywa?
Spłaciłam długi ponad 7 lat temu i chciałabym wyczyścić swoja historię. Ale z tego co udało mi się dowiedzieć to banki już tak chętnie nie wykreślają jak wpisują do BIK - u . Co mogę zrobić aby poprawić swoją historie kredytową?
 |
|
|
1
|
Avis |
15 |
Wczoraj, 21:30 Ostatni post: Tomasz Wojciechowski |
na wniosek wierzyciela postępowanie egz. zostało mi zawieszone. Za chwilę dostane zwrot podatku z US i moje pytanie, czy w przypadku zawieszenia pieniądze komornik przekaże wierzycielowi czy dla mnie?? Czy komornik powinien poinformować US że post. egz jest zawieszone??
 |
|
|
2
|
aguś1 |
71 |
Wczoraj, 20:18 Ostatni post: Avis |
witam moim problemem jest dług solidarny. Do 2004 roku mieszkałam z rodzicami i z bratem ,oczywiście pieniądze na mieszkanie dawałam ale niestety rodzice woleli przepić niż zapłacić za mieszkanie komunalne .obecnie sytułacja wygląda tak że nie mieszkam już z rodziną ,mam swoje mieszkanie i nie zalegam z płatnościami .problem w tym żę dług za mieszkanie rodziców jest bardzo duży jest już po sprawie sądowej i niestety jako że ja tylko pracuje to mam na głowie komornika bo tylko ze mnie może ściągnąć dług.tylko dlaczego ja mam płacić za kogoś kto miga sie od pracy i chodzi ciągle pijany.prosze mam 3 dzieci na utrzymaniu jak moge spłacić tylko swuj dług do 2004 roku prosze o rade dziękuje
 |
|
|
0
|
kabzik |
28 |
Wczoraj, 20:01 Ostatni post: kabzik |
Jestem wnuczka po zmarłej babci, przyjęłam spadek po zmarłej babci z długami , po 2 latach córka zmarłej babci prosi mnie abym u notariusza przekazała jej to mieszkanie darowizna. To kiedy przekaże darowizną ciotce mieszkanie i gdy będą jakieś długi to będe musiała je poniosić czy gdy przekaże darowizną to oddam mieszkanie wraz z długami babci i nie bede musiała ponosić żadnych kosztów ?
Proszę o poradę jak mam ta z sprawę załatwić.
 |
|
|
3
|
Robert.Misiak |
33 |
Wczoraj, 19:33 Ostatni post: Admin-Łukasz |
Witam serdecznie,
To mój pierwszy post na forum.
Piszę w związku z przedłużającym się postepowaniem sądowym. Na początku 2009 r. wniosłem do sądu rodzinnego wniosek o zgodę sądu na sprzedaż nieruchomości, której własność ma mój podopieczny.
Przez rok czasu nie otrzymałem z sądu żadnej informacji o wyznaczeniu rozparwy itp. Dzwoniłem, pisałem pismo o przyspieszenie (październik 2009) i wciąż cisza. Jedyna odpowiedź z sekretariatu sądu (telefoniczna) to braki kadrowe.
Poradźcie jakie pismo i do kogo skierować, aby została w końcu wyznaczona rozprawa.
Po przeanalizowaniu przepisów pomyślałem o wniosku o nadanie biegu sprawie.
Z góry dziękuję.
 |
|
|
1
|
goscxxx |
19 |
Wczoraj, 13:12 Ostatni post: Admin-Łukasz |
witam ja mam takie pytanie czy moge sama wymldowac meza ktory nie mieszka juz ponad pol roku w domu i czy potrzebne mi jest cos aby to zrobic zgory dziekuje
 |
|
|
--
|
aneta101 |
-- |
Wczoraj, 13:00 Ostatni post: Admin-Łukasz |
 |
|
|
1
|
nadik |
21 |
Wczoraj, 12:59 Ostatni post: Admin-Łukasz |
Mam pytanie:
jak podzielić majątek pomiędzy spadkobierców,gdy panuje całkowita zgodność?Jeśli wujek dziedziczy po babci i ja z bratem,czy musimy się dzielić po równo czy według uznania jeśli się zgadzamy?Dodam ze wujek nie chce spadku ale musi go przyjąć,aby się zrzec jest już za późno ponieważ babcia zmarła w 1980 r,a my dopiero teraz przeprowadzamy sprawę spadkową.Wujek chce nam darować swoją część.
Dziękuję z góry.
 |
|
|
2
|
LENA_2809 |
38 |
Wczoraj, 12:06 Ostatni post: LENA_2809 |
Witam,
nie wiem czy dobrze określam temat, ale chciałabym zasięgnąć opinii w kwestii pominięcia/wykluczenia spadkobierców.
Sytuacja wgląda następująco:
Mniej więcej 30 lat temu moja mama otrzymała spadek po swoim ojcu, jej ojciec natomiast po swojej ciotecznej siostrze. Spadkobierców było kilku, już wtedy ojciec mojej mamy starał się załatwić z resztą spadkobierców sprzedaż nieruchomości ( bez zabudowań ), niestety sprawa rozbiła się o brak zainteresowania kilku osób z całej grupy spadkowej. Taka sytuacja trwa do tej pory... Po latach spadkobiercami są cztery osoby, moja mama, ciotka oraz jeszcze dwie pozostałe spadkobierczynie. Dwie pierwsze chcą sprzedać nieruchomość, a dwie ostatnie są po prostu nie zainteresowane ( jak powiedziały przed laty) oraz zasadniczo nie obecne... TZN, mają stały meldunek ale nie odbierają korespondencji ani telefonów, ogólnie nie wiadomo co się z nimi dzieje.
W jaki sposób można "załatwić" tę sprawę? Przedmiotem jest działka o powierzchni 1200 m2 w willowej dzielnicy , gdzie sprzedaż tylko połowy wpływa na obniżenie wartości. Czy ustanowienie kuratora dla osób nieobecnych mogłoby rozwiązać tę sprawę? Czy nie można osób nie obecnych po prostu pominąć skoro od wielu lat nie interesują się ta działką?
Wiem, że funkcjonuje coś takiego jak puszczanie ogłoszeń prasowych w poczytnej ogólnokrajowej gazecie w celu odnalezienia spadkobierców, wiem że powinno to trwać o ile sąd nie zasądzi inaczej , pół roku, ale co dalej? Słyszałam, że sprzedaż takiej nieruchomości która ma ustanowionego kuratora odbywa się w drodze licytacji, gdzie cena wyjściowa to 75 % wartości nieruchomości, a potem ok 50%, czyli ze straszną stratą osób które są de facto zainteresowane... Czy to prawda? Czy można tego ewentualnie uniknąć? Jak rozwiązać tą sprawę w miarę sprytnie, szybko i bezboleśnie...? Sprawa ciągnie się i jest na tym samym etapie już od ponad 40 lat..., a osoby nie zainteresowane nadal takie są o czym świadczy ich nie obecność.
Czekam na odp, pozdrawiam
|
|
|
|